Koniec października przyniósł odprężenie w stosunkach między prezydentem a rządem. Po Radzie Gabinetowej prezydent i premier mówili o dobrej atmosferze obrad. Prezydent przyznawał, że minister finansów przedstawił poważne argumenty na rzecz szybkiego przyjęcia euro przez Polskę. Premier zapewniał, że ze strony rządu nie będzie żadnych przeszkód, gdyby prezydent chciał reprezentować Polskę na roboczym posiedzeniu Rady Europejskiej, zwołanym na listopad do Brukseli przez prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego.
W obliczu kryzysu na światowych i europejskich giełdach i spadku kursu złotówki prezydent i premier, wywodzący się z rywalizujących ze sobą ugrupowań, zademonstrowali, że są zdolni do współpracy i że ich oceny położenia polskiej gospodarki są dość zbliżone. Dobrze,…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką