Internet – otwarta przestrzeń komunikacji – nie ma centrum i nie uznaje autorytetów. W watykańskim dokumencie Kościół a Internet czytamy, że Kościół potrzebuje cyberprzestrzeni jako miejsca kształtowania się „opinii publicznej”, ale – w innym miejscu – podkreśla się, że „prawdy wiary »nie pozostawiają miejsca dla arbitralnej interpretacji«”. W jaki sposób można scharakteryzować zjawisko „religijnego Internetu”?
Przyznaję, że notatkę o blogerach, którzy stanęli w obronie nauczania Kościoła, czytałam z niemałym zdumieniem. Jest to przecież spontaniczna reakcja internautów na dokonywaną przez media dekontekstualizację wypowiedzi Benedykta XVI, która dotyczyła katolickiej etyki seksualnej (Światłość świata. Papież, Kościół, znaki czasu). Wynikać, by z tego mogło, że interaktywność i hierarchiczność nie muszą się wykluczać. O tym, że Internet jest ważny dla współczesnego Kościoła, wydają się przekonani najwyżsi urzędnicy Watykanu. Na spotkaniu z blogerami z całego świata ojciec…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Kto się boi feministek?