Subskrybuj

Kobiety i polityka

Kwoty i parytety zmuszają liderów partyjnych do sięgnięcia poza znajome grono i do zwrócenia uwagi na kompetencję kobiet oraz na posiadany przez nie kapitał społeczny, a tym samym przyspieszają proces wchodzenia przez kobiety na miejsca na listach wyborczych, z których mogą być wybrane. Dzięki temu także my jako wyborcy mamy większy wpływ na to, czy reprezentować nas będzie kobieta czy mężczyzna.

„Męskie” nie równa się „uniwersalne”Jeszcze nie upłynęło sto lat, odkąd kobiety uzyskały w Polsce prawo głosu i prawo bycia wybieranymi, niewiele więcej od wywalczenia przez nie prawa do studiowania na wyższych uczelniach i znacznie mniej od zdobycia prawa do pracy w wielu prestiżowych zawodach. Kobiety musiały wywalczyć sobie dostęp do instytucji tradycyjnie zaliczanych do „sfery publicznej”, w której mieści się także świat polityki. Warto przypomnieć to dlatego, że instytucje te już wcześniej zostały ukształtowane bez ich udziału – kobiety nie miały wpływu na zasady funkcjonowania tych organizacji, nie uwzględniono ich potrzeb ani ich punktu widzenia. Jest to zagadnienie kluczowe dla feministycznych autorek i autorów analizujących udział kobiet w tych instytucjach – podkreśla się…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Kto się boi feministek?