Subskrybuj

Chrześcijańska nadzieja

Chrześcijaństwo, w porównaniu z innymi religiami, ujawniło w trakcie wieków zadziwiającą kreatywność i zdolność do dostosowywania się do czasów, przestrzeni i kultur.

Wielu ludzi podejmuje dziś refleksję nad przyszłością chrześcijaństwa. Powody do niepokoju z pewnością istnieją. Dotyczą one zarazem religii w ogóle, jak i chrześcijaństwa w szczególności, a zwłaszcza chrześcijaństwa we Francji, w jego wersji katolickiej. Każdego dnia spotykamy się z ostrymi krytykami bezładnie łączącymi wątpliwości na temat Boga-Stwórcy, stwierdzenie istnienia zła na ziemi, przemoc religijną – któregoś dnia w tygodniku „Marianne” ukazał siętytuł:„Czy Bóg jest zbrodniarzem? – przypomnienie Inkwizycji i procesu Galileusza, sztywną moralność Watykanu, sposób kierowania Kościołem rzymskim itp.: pierwszoplanowe tematy mediów. Do tego dochodzą niepokojące statystyki i prognozy. Przewiduje się, że za dziesięć lat we Francji będzie trzy razy mniej księży niż dzisiaj. Że na przykład w departamencie Finistère będzie żyć czterdziestu aktywnych księży, czyli jeden ksiądz przypadać będzie na 25 tysięcy mieszkańców. Liczba zakonników zmniejszyła się u nas o 35% między rokiem 1965 a 2005, zaś liczba zakonnic o 60%. W Europie globalna liczba chrztów zmalała między rokiem 1994 a 2003 o 12,5% i ciągle spada. W niedawno wydanym dokumencie niemieckiego Kościoła protestanckiego przewiduje się, że w latach 2006–2020 liczba jego wiernych zmniejszy się z 25 do 17 milionów, do czego trzeba dodać 3,4 miliona tych, którzy już odeszli w ostatnich latach. W całej Europie liczba osób niewyznających żadnej religii rośnie, szczególnie we Francji, w Niemczech i Hiszpanii. Wreszcie – co jest sytuacją całkiem…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy chrześcijanie przegrywają walkę z czasem?