Mój Boże… dlaczego?”. Ten tytuł książki – zapożyczony od samego abbé Pierre’a – może oddać połączenie niewiary i osłupienia, jakiego doznali Francuzi w lipcu tego roku. Wtedy to ukazał się pierwszy raport oskarżający o nadużycia seksualne słynnego francuskiego duchownego, zmarłego w 2007 r. Łącznie z drugim raportem, z września br., oba dokumenty zawierają świadectwa 24 kobiet, które zarzuciły założycielowi Emmaus napaści seksualne, z gwałtem włącznie*. A to zapewne jeszcze nie koniec – wciąż przyjmowane są zgłoszenia ofiar i świadków w tej sprawie. Oskarżenia są poparte licznymi dokumentami z archiwów, które na fali skandalu otworzył francuski Kościół.
Jak to możliwe, że charyzmatyczny ksiądz, chodzący za życia w aurze świętości, dopuszczał się notorycznie agresji wobec kobiet? I dlaczego przez dziesiątki lat jego przestępcze czyny chroniło milczenie?
Ikona i sumienie Francji
Tę postać znają we Francji wszyscy. Długa (u schyłku życia całkiem siwa) broda, okulary, baskijski beret, czarna peleryna, laska w ręce – ten ascetyczny obraz abbé Pierre’a stał się ikoniczny. Za sprawą mediów – prasy,…