Z okazji 250. rocznicy podpisania Deklaracji Niepodległości chcielibyśmy przyjrzeć się amerykańskim mitom. Być może najbardziej znanym jest american dream, którego bankructwo ogłaszano wielokrotnie w ciągu XX w. Jak się ma amerykański sen w czasach Trumpa?
Cóż, istnieje kilka różnych amerykańskich snów. Tym najlepiej znanym mnie i człowiekowi, którego zdjęcie widać w moim biurze, Philipowi Rothowi, jest sen śniony przez imigrantów. Ich amerykańskie marzenie – z tysiącem wyjątków i zostawiając na moment na boku odrębne doświadczenia Afroamerykanów – stało się rzeczywistością.
Istnieją niezliczone rodziny imigrantów, które przybyły do Stanów w poszukiwaniu lepszego życia i w krótkim czasie osiągnęły więcej, niż mogły rozsądnie oczekiwać.
Tak było też z Twoją rodziną.Moi przodkowie byli Żydami urodzonymi w Żytomierzu w Ukrainie. Przybyli do miejsca, które mój dziadek nazywał „tym krajem”, nie znając angielskiego i zaczynając od pracy w hurtowni rybnej. Udało im się wysłać swoje dzieci na studia, a mój ojciec – którego ojciec nie potrafił tak naprawdę czytać po angielsku – został profesorem literatury angielskiej XVIII w. A to z kolei mnie pozwoliło zajmować się pisaniem i pracować…