Subskrybuj
Publicystka, wieloletnia redaktorka „Tygodnika Powszechnego”, w którym pełniła m.in. funkcje sekretarza redakcji i zastępcy redaktora naczelnego, członkini zespołu miesięcznika „Znak”. W latach 1989–1993 – posłanka na Sejm z ramienia Solidarności, a potem Unii Demokratycznej. Ostatnio opublikowała...

Coraz bliżej albo coraz mniej

Kiedy zejdziemy na poziom, w którym słowo może być po prostu nieobecne, powstają nowe znaki zapytania – o niezbędność słowa, jako więzi między ludźmi. Jakie powinno pozostać, żeby jego brak nie krzywdził? Kiedy należy uszanować milczenie, a kiedy odebrać je właśnie jako Norwidowski znak ostatecznego smutku i opuszczenia? Kiedy przerwać milczenie, a kiedy się wycofać? Czego nie nadużywać, a co odrzucić jako fikcyjną łączność?

3 maja 2013, piątekJest taki wiersz Norwida, do którego wracam coraz częściej. Wiersz o milczeniu. O „królewskich milczeniach”, które bywają udziałem ludzi „smutnych, że aż Bogu smutno”. Jest w nim tajemnica, której dotykam pytając, czym jest to milczenie? Zgodą czy świadomie wybranym losem? Mądrością ostatniego etapu…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Aubrey de Grey: Możemy zatrzymać śmierć