Nowy gatunek zapewne przychodzi na świat niepostrzeżenie. Ale gdyby tym razem odbyło się to zupełnie inaczej? Gdyby wszystko wydarzyło się w przeciągu jednego pokolenia? Zamiast powolnej ewolucji – gwałtowna rewolucja i radykalna metamorfoza.
Jeśli wierzyć kapłanom biotechnologii, a przecież wielu żarliwie pragnie im wierzyć, chodzą już pośród nas osobnicy, którzy w najbliższej przyszłości zapoczątkują odrębny gatunek. Przedstawiciele tego gatunku będą dziećmi spod znaku GRIN, jak wspólnie określa się dziedziny genetyki, informatyki, robotyki i nanotechnologii. Ich ciała będą uporczywie młode i piękne, świadczące o wysokim statusie społecznym właścicieli. Nowi Ludzie mają za zadanie olśniewać. Chociaż będziemy wraz z nimi zamieszkiwać tę samą przestrzeń, zapewne nie uda nam się zachować wspólnych gatunkowych więzi.
*** „Najbardziej obawiam się takich prób modyfikacji na wielką skalę niektórych fundamentalnych aspektów ludzkiego zachowania, które…