Marta Duch-Dyngosz: Nazwaliście swój projekt Na Straży Sondaży. Przed czym sondaże trzeba strzec?
Marta Tomaszewska: Przed ich złym wykorzystywaniem. Prowadzi ono do spadku zaufania do sondaży i szerzej – do całej branży badawczej. Po studiach socjologicznych mamy w głowie pewien ideał badania opinii publicznej. Z jednej strony zależy nam, by sondaże nie straciły swojej funkcji, jaką jest dostarczanie ludziom samowiedzy. Z drugiej – zwracamy uwagę na źle przeprowadzone sondaże oraz staramy się wyposażyć odbiorców wyników prezentowanych w mediach w wiedzę i narzędzia pozwalające im samodzielnie ocenić rzetelność badań.
Ranga nadawana tego typu badaniu nieraz bywa przesadzona, tzn. odrywa się go od stojących za wynikami opinii obywateli i zaczyna traktować jak narzędzie walki o pozycje czy wpływy. Staramy się pokazać zarówno możliwości, jak i ograniczenia badań sondażowych. Chcemy też kształtować debatę publiczną na temat roli badań opinii publicznej.
Prof. Antoni Sułek, który wspiera działalność naszego zespołu, mówi w tym kontekście o „wrogach sondaży”. Dynamika mediów wymusza szybką pracę, a pośpiech nie jest sprzymierzeńcem rzetelnych badań. Kolejnym problemem jest ograniczenie wydatków przez podmioty je zamawiające, co wpływa…