Kongregacja Nauki Wiary (KNW) jest nie tylko najstarszą, ale i najważniejszą kongregacją w Kurii Rzymskiej. O jej wadze w życiu Kościoła na przełomie XX i XXI w. świadczy fakt, że jej prefekt Joseph Ratzinger został papieżem. Jakby tego było mało, w tym samym czasie dała ona Kościołowi również szefa Sekretariatu Stanu, czyli drugą po papieżu osobistość państwa kościelnego – Tarcisio Bertone, wcześniej sekretarza kard. Ratzingera. Znaczenie i siłę KNW jasno ukazuje także jedna z kurialnych praktyk, ukształtowana za pontyfikatu Jana Pawła II: wszystkie tamtejsze dykasterie, włącznie z pozostałymi ośmioma kongregacjami, zobowiązane są przed oficjalną publikacją przekładać KNW swoje dokumenty do doktrynalnej oceny.
Znaczenie watykańskiej strażniczki ortodoksji na co dzień ujawnia się przede wszystkim w jej doktrynalnych badaniach, decyzjach, ocenach i wyrokach co do rozlicznych spraw i wydarzeń, a w wyjątkowy sposób w odniesieniu do teologicznych koncepcji proponowanych przez teologów. Jeśli „właściwym obowiązkiem” KNW „jest promocja i ochrona doktryny wiary i moralności w całym świecie katolickim”, to w tym dziele szczególnej trosce powierzona została twórczość przedstawicielek i przedstawicieli sacra scientia, czyli badanie ortodoksyjności treści „książek i innych pism dotyczących wiary i moralności, publikowanych przez wiernych (…), które wydają się sprzeczne z prawdziwą wiarą lub dla niej niebezpieczne” (Jan Paweł II, Pastor Bonus). Kogo jednak mamy na myśli, wypowiadając słowo „kongregacja” w nazwie KNW? Otóż, z formalnego punktu widzenia „odnosi się [ono] nie do pracowników i asystentów, którzy dla niego [prefekta – J.M.] pracują, ale do grupy dwudziestu kardynałów, arcybiskupów i biskupów (…), którzy stanowią najwyższy organ decyzyjny, swego rodzaju zarząd Kongregacji Nauki Wiary. Każda kongregacja watykańska kierowana jest przez podobną grupę biskupów, na której czele stoi kardynał prefekt (…). Ciało składające się z wszystkich biskupów, którzy zarządzają kongregacją, zwane Plenaria, zbiera się tylko raz na pół roku, a i to tylko po…