Subskrybuj
wieloletni członek redakcji miesięcznika „Znak”, prezes S.I.W. Znak, działacz opozycji demokratycznej, publicysta, tłumacz. Uczestnik ekipy Tadeusza Mazowieckiego w latach 1989—­1990. Członek władz organizacji społecznych, m.in. Fundacji Batorego, KiK­u, Fundacji Roberta Schumana, PEN­Clubu. Odznaczony m.in. Krzyżem...

Czy jest miejsce dla pobożnych w państwie liberalnym? (glosa polemiczna do tekstu Rafała Prostaka)

Z religijnej fenomenologii Rafała Prostaka wynikałoby, że zbiór ludzi religijnych dzieli się na lekkoduchów wybierających sobie religię i jej treści à la carte oraz fundamentalistów religijnych. Choć istnieją ludzie odpowiadający obu tym kategoriom, to jednak jako dychotomia taki obraz jest głęboko fałszywy, pozostawia bowiem poza swoim obrębem większość osób religijnych.

O ile dobrze zrozumiałem myśl przewodnią artykułu Rafała Prostaka pt. Wybór czy nakaz („Znak” nr 716), to wyraża się ona w trosce o sytuację w państwie liberalnym osób, dla których religia jest zasadniczym i niezbywalnym elementem ich tożsamości. Prostak zdaje się uważać, że państwo takie nie dość uwzględnia racje i potrzeby ludzi, dla których życie to nade wszystko życie wiarą, skazując ich co najmniej na dyskomfort, a może nawet na konflikty sumienia. Odnoszę jednak wrażenie, że w argumentację autora wkradło się nieco pojęciowego zamętu, który – jak sądzę – zaważył na jego konkluzjach.

Co twierdzi Rafał Prostak? Prostak dokonuje rozróżnienia dwóch kategorii osób religijnych. Jedni mówią: „oto moja religia”, drudzy zaś: „oto religia, którą posiadam”. Dla tych pierwszych wiara religijna stanowi bezwzględny nakaz, dla drugich jest ona kwestią osobistego wyboru. Zdaniem Rafała Prostaka, prawodawstwo państwa liberalnego może satysfakcjonować jedynie „posiadaczy religii”, tych, którzy wybierają ją i jej treści w sposób autonomiczny,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Oto ciało Twoje