Subskrybuj
Redaktor w Wydawnictwie Znak, absolwent Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ.

Polesie: kraina otwarta

Pogranicze jest dla pisarza i reportera ciekawsze niż miejsce dawno zasiedziałe i niepodlegające zmianom, bo naraża mieszkańców na ciężkie próby, na wielokrotne wybory, buduje charaktery i dostarcza niezliczonych dramatów. Nęci konfliktem między zmiennością dziejów, która może być podniecająca, a potrzebą stałości i bezpieczeństwa.

Na Polesie rusza Pani śladem m.in. Amerykanki Louise Arner Boyd, badaczki Arktyki, i brytyjskiego gen. Adriana Cartona de Wiarta, weterana wojen w Afryce. Dlaczego w czasach gdy na cel kolejnych wypraw mogli wybrać właściwie każde miejsce na ziemi, zdecydowali się na bagnistą krainę na wschodzie II Rzeczypospolitej?Panna Louise Boyd pochodziła z rodziny pionierów, którzy wzbogacili się podczas amerykańskiej gorączki złota. Została jedyną spadkobierczynią gigantycznej fortuny, dzięki czemu mogła pozwolić sobie na wynajęcie statku i wypłynięcie na Arktykę na poszukiwania zaginionego Roalda Amundsena. Dostarczyła mnóstwa niezwykle interesujących informacji o tym obszarze, które później – w czasie II wojny światowej – przydały się Amerykanom także strategicznie. W 1934 r., jako bardzo szanowana członkini Amerykańskiego Towarzystwa Geograficznego, została wydelegowana do Warszawy na Światowy Kongres Geograficzny i wymyśliła sobie, że przy okazji zobaczy Polesie. Przywiozła…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Spieniężone życie