Wobec pytania, czym jest polskość, staję bezradny. Każda próba odpowiedzi jawi się bowiem jako nieostateczna i możliwa do zakwestionowania. I nie jest to jedynie zwyczajowe zastrzeżenie, które zwykli umieszczać naukowcy na początku swoich rozważań, ale rodzaj źródłowego doświadczenia. Wiem, że każda wizja polskości ma swoich adwersarzy, gotowych w każdej chwili ją zanegować. Gdzie zatem szukać polskości? W którymś z jej obozów? W syntezie zwaśnionych idei? Ta bezradność z jednej strony paraliżuje, z drugiej jednak daje nadzieję. Bo właśnie w tej walce różnych rozumień polskości wydarza się być może to, co w polskości najistotniejsze. Bezradność bierze się przede wszystkim z faktu, że każda krystalizacja pojęcia polskości jest partykularna….
Dr filozofii, adiunkt w Katedrze Filozofii Uniwersytetu Ekonomicznego. Współzałożyciel Instytutu Myśli Józefa Tischnera. Publikuje w „Ethosie”, „Logosie i Ethosie” oraz „Znaku”. Ostatnio wydał książkę Myślenie dramatyczne (2016).