Ale jak można tak pędzić! – denerwuje się inny ze świadków. Kierowcy zawsze tacy, za nic mają życie przechodniów! Ależ ja to dobrze widziałem, samochód nie jechał szybko, on wtargnął na jezdnię przy czerwonym świetle. Nieprawda, widziałem lepiej, właśnie mignęło zielone, to kierowca gwałcił przepisy! Widziała pani na pewno? – pyta policjant, który już przystąpił do spisywania personaliów. Ja też patrzyłem, wcale tak nie było! Nie, to zupełnie inaczej, gdzieście się ludzie gapili! Nie tylko spisujący zeznania policjant, ale i wydający wyrok sędzia będą mieli trudną pracę. Ale oni dobrze o tym wiedzą, tego uczą już na wstępnym kursie prawa:wydarzenie to samo, wielu świadków,…
Pisarz, publicysta, obieżyświat. Wydał między innymi powieść S.O.S., tomy esejów filozoficznych: Wołanie o sens oraz Paradygmat.