Adresat listu, ewangelicki teolog i pisarz Uwe Wolff, twierdzi, że rzucił on nowe światło na katolickie korzenie Blumenberga, który urodził się w rodzinie katolickiej i przez pewien czas studiował teologię z zamiarem zostania duchownym[1]. Bez wątpienia list dowodzi teologicznych kompetencji Blumenberga, co w jakiejś mierze koryguje obiegowy wizerunek tego filozofa skoncentrowanego nade wszystko na obronie nowoczesności, problemie genezy nowożytnej kosmologii oraz techniki. Dla znających pisarstwo niemieckiego myśliciela, zwłaszcza Matthäuspassion[2]( Pasja wedug Mateusza), jego teologiczne zainteresowania nie mogły być jednak żadnym zaskoczeniem. Większe zdziwienie wywołuje opinia Blumenberga o możliwości wiary w obecnych czasach, nawet w najbardziej tradycyjne z katolickich dogmatów. Przekonanie swe Blumenberg łączył z dezaprobatą wobec wszelkich prób „uaktualnienia” nauki chrześcijańskiej, wyrastających z chęci schlebiania „duchowi czasu”. Słowa krytyki kierował on zarówno pod adresem teologów pokroju Uty Ranke-Heinemenn,…
Historyk filozofii. Adiunkt na Wydziale Nauk Humanistycznych UKSW.