Subskrybuj

Naprawianie świata

Rdzeń religii i wyzwanie, które przed nią stoi – tak jak ją rozumieją chrześcijanie, Żydzi, a nawet muzułmanie – pozostają niezmienne. Przemienić człowieka w lepszą osobę, wyszlifować go, by jego czyny były napełnione sprawiedliwością i miłością.

Jakub Drath: W opublikowanych w książce W niebie i na ziemi rozmowach z kard. Bergoglio stwierdził Pan, że religia ma przed sobą przyszłość. Jak widzi ją Pan obecnie, obserwując procesy zachodzące w świecie?Abraham Skórka: Skoro religia jest tak mocno wpisana w ludzką historię, to oznacza, że jest wyrazem dramatycznej potrzeby ludzkiej duchowości, konstruktywnym elementem każdej cywilizacji i kultury. Każdy z nas stara się odpowiedzieć sobie na trzy fundamentalne pytania: czym jest człowiek, czym jest natura, czym jest Bóg? Możemy nawet powiedzieć, że cywilizacja jako taka zaczyna się wówczas, gdy człowiek podejmuje te kwestie i próbuje się z nimi mierzyć. W tym sensie nie obawiam się o przyszłość religii, bo ta potrzeba zawsze pozostanie aktualna. Pytanie tylko, jaką formę przyjmie i jaki będzie jej wpływ na rzeczywistość. Bo to, jaką kulturę człowiek tworzy, w rozumieniu filozofii życia, zależy od odpowiedzi, do jakich dochodzi. Podam dramatyczny przykład: nazizm też dawał swoje odpowiedzi na te pytania. Tam bogiem…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy religia ma przyszłość?