Subskrybuj
Dr filozofii, redaktor i tłumacz. Pracownik IFiS PAN, członek redakcji czasopisma naukowego „Praktyka Teoretyczna”. W latach 2012–2015 wydawca filozofii i nauk społecznych w WN PWN. Na język polski przełożył m.in. Rezultaty bezpośredniego procesu produkcji Karola...

Laboratorium obrazu

Warto spojrzeć na Warburga od trochę innej strony niż jak na wybitnego badacza – zwłaszcza że w formule atlasu, nad którym prace przerwała przedwczesna śmierć autora, ta inna strona dochodzi do głosu być może równie silnie co biografia niemieckiego akademika, znawcy włoskiego renesansu.

Amburghese di cuore, ebreo di sangue, d’anima florentino

(z serca hamburczyk, z krwi Żyd, duszą florentczyk)

Aby Warburg o sobie

za: Gertrude Bing, Rivista storica italiana. 71, 1960, s. 113

Większość z nas wciąż czeka na ukazanie się w języku polskim jednego z wielkich dzieł światowej literatury i humanistyki. W wielu wypadkach chodzi o dzieła często otoczone aurą tajemnicy lub fascynacji, która została im przydana bądź to w momencie publikacji, bądź też przez historię ich recepcji. Czarne zeszyty Heideggera mogą posłużyć za najnowszy przykład, ale ilu z nas wyczekuje polskiego wydania Infinite Jest Wallace’a, niektórzy może wciąż mają nadzieję na krytyczne wydanie późnych „hymnów” Hölderlina, a na losach polskich edycji seminariów Jacques’a Lacana, Glas Jacques’a Derridy czy Anti-Oedipus Deleuze’a i Guattariego zależy także tym, którzy teksty te przeczytali wiele lat temu, w jakimkolwiek języku byli w stanie to zrobić. Kto miał jednak tę rzadką okazję pracować nad przygotowaniem polskiej edycji jednego z tego rodzaju dzieł, ten lub ta wie, że nic nie może się równać owej przyjemności – połączenia pracy tłumacza z przeglądaniem różnych edycji tego samego tekstu, zgłębianiem historii jego recepcji, nierzadko też poprawiania wcześniejszych, fragmentarycznych przekładów i komentarzy w rodzimym języku. Dlatego też nie tylko słowa uznania, ale i szczerej zazdrości należą się Pawłowi Brożyńskiemu i Małgorzacie Jędrzejczyk za przygotowanie pierwszego polskiego wydania Atlasu obrazów Mnemosyne Aby’ego Warburga, jednej z tych książek, do których wielokrotnie się nawiązuje (czerpiąc pojęcia, których Warburg używał do teoretycznego opracowania zebranego w atlasie materiału, lub odnosząc się do samej idei przedstawiania historii kultury za pomocą zestawiania obrazów z różnych epok i stylów), ale z którymi tylko niewielu miało rzeczywisty kontakt. Do mało którego dzieła opis ten pasuje bardziej niż do legendarnego już prawie atlasu obrazów Warburga. Przez niego samego nazywany „historią o duchach dla zupełnie dorosłych” lub określany jako zbiór obrazów „do badań nad funkcją uprzednio ukształtowanych antycznych wartości wyrazu w przedstawieniach życia w poruszeniu w sztuce europejskiego renesansu” (trzeba przyznać, że nie był, niestety, wybitnym stylistą), a przez jego bliską współpracowniczkę Gertrudę Bing jako „atlas postaci ukazujący historię wizualnej ekspresji w obszarze Morza Śródziemnego”, zbiór 63 zdjęć przedstawiających zestawione na czarnych płótnach reprodukcje i fotografie starożytnych oraz renesansowych dzieł sztuki (architektury, rzeźby i malarstwa) razem z mapami, wycinkami z współczesnej Warburgowi prasy, reprodukcjami dzieł sztuki z innych okresów europejskiej kultury etc. pozostał niedokończonym dziełem życia niemieckiego historyka sztuki, które dopiero od parunastu lat jest dostępne nie tylko garstce specjalistów odwiedzających Instytut Warburga w Londynie. Wydany po raz pierwszy (w wersji innej niż ta, która stanowiła podstawę polskiej edycji) w latach 90., a w wersji krytycznej dopiero w roku 2000 Atlas obrazów Mnemosyne ukazuje się w przekładach na języki obce dopiero od 1998 r. (pierwsze wydanie włoskie), tak więc w wypadku tego dzieła polskie tłumaczenie nie ukazuje się szczególnie późno w stosunku do innych wydań obcojęzycznych.

W rzeczy samej jednak, historia dzieła Warburga, stworzonej przez niego Biblioteki Nauk o Kulturze i samego życia tego „hamburczyka z serca, Żyda z krwi, florentczyka duszy”, jak o sobie pisał, jest historią na tyle skomplikowaną, że bez odpowiedniego wprowadzenia w tematykę czytelnik lub czytelniczka mogliby się łatwo pogubić w jej zawiłościach. Na szczęście polskie wydanie atlasu zostało poprzedzone bardzo dobrym wstępem pióra Pawła Brożyńskiego, który nie tylko skrupulatnie zdaje sprawę z historii kolejnych edycji atlasu, ale także zarysowuje kolejne etapy recepcji myśli Warburga, szkicując również jej sytuację w Polsce (nie szczędząc przy tym krytycznych uwag o wtórności i nieoryginalności tej recepcji). Dodatkowo czytelnik i czytelniczka polskiego wydania znajdą dołączony słownik najważniejszych pojęć budujących intelektualne zaplecze przygotowywanego przez Warburga atlasu, co jest o tyle istotne, że niektórzy ze znawców jego myśli uważają Atlas Mnemosyne za podsumowanie całej jego wcześniejszej twórczości. Na tym zresztą nie koniec – w polskim wydaniu znajdziemy wiele elementów, których próżno szukać chociażby w edycjach niemieckich, jak np. list Fritza Saxla do wydawnictwa B.G. Teubner, które miało pierwotnie wydawać dzieła Warburga. Zresztą lista elementów dodanych przez redaktorów polskiego wydania jest dłuższa (wnikliwe czytelniczki wyśledzą je m.in. w niektórych opisach reprodukcji zamieszczonych na tablicach atlasu). O ile autor tej recenzji nie jest w stanie kompetentnie ocenić poziomu merytorycznego wstępu Brożyńskiego, o tyle może jednak podkreślić, że dzięki niemu oraz pozostałym elementom, o które wzbogacono polskie wydanie, czytelnik lub czytelniczka nabierają odpowiedniej świadomości, z jak trudnym w odbiorze, ale jednocześnie fascynującym dziełem mają do czynienia. Można by jedynie życzyć sobie, by dołączony do wstępu słownik pojęć był trochę bardziej rozbudowany i nie ograniczał się wyłącznie do – jak zaznaczają to jego autorzy – przedstawiania ich propozycji translatorycznych w stosunku do istniejących już w języku polskim (oraz w innych językach europejskich) przekładów tych terminów. Zwłaszcza że Brożyński we wstępie oferuje bardzo ciekawą interpretację zarówno pojęcia „atlas”, jak i „mnemosyne”. Nie zmienia to natomiast faktu, że tłumacze i redaktorzy polskiego wydania wywiązali się ze stojącego przed nimi zadania w sposób niezwykle profesjonalny, zdając konsekwentnie sprawę ze swoich decyzji i ingerencji.

 

*

Czym jednak jest sam Atlas… i kim był jego autor? Abraham Moritz Warburg, znany szerzej jako Aby Warburg, żyjący w latach 1866–1929 wybitny niemiecki znawca renesansu i założyciel wyjątkowej instytucji, jaką do dziś jest Instytut Warburga (powstały w roku 1933 w Hamburgu w wyniku przekształcenia wspomnianej już Biblioteki, wkrótce po swoim powstaniu przeniesiony do Londynu), nie jest żadną miarą autorem w Polsce nieznanym. W języku polskim ukazał się zbiór jego tekstów Narodziny Wenus i inne szkice, Warburgowi poświęcone były numery „Przeglądu Kulturoznawczego” oraz „Kontekstów”, pisał o nim…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy religia ma przyszłość?