Subskrybuj
Kijów, Aleja Bohaterów Miasta (fot. Free Walking Tour Salzburg / Unsplash)
Z wykształcenia ukrainistka i polonistka. Redaktorka, autorka, tłumaczka. Promotorka kultury ukraińskiej. W „Gazecie Wyborczej” producentka i wydawczyni podcastów

Algorytmy głodu

Wielki Głód był zamachem na naturalny porządek świata, strzałem wymierzonym w konserwatywną świadomość ekologiczną, która nigdy nie wątpiła w cykle przyrodnicze. To realizacja szatańskiego pomysłu.

Urszula Pieczek: Pamięć o Wielkim Głodzie na Ukrainie to przede wszystkim narracja tkana z mikrohistorii i rodzinnych opowieści, które składają się na historię powszechną reprezentującą doświadczenie narodowe.Oksana Zabużko: W przekazach i podaniach tkwi specyfika tej tragedii. Pamięć o Wielkim Głodzie została mi przekazana bezpośrednio przez mamę, która była jego świadkiem. Niedaleko domu jej rodziców znajdował się dworzec. Jesienią 1932 r., kiedy rozpoczynał się Hołodomor, mój dziadek wyjechał z całym rodzinnym majątkiem na dachu pociągu do moskiewskich torgsinów (opisanych przez Bułkahowa sklepów walutowych z ZSRR, w których kosztowności i złoto można było wymienić na towary konsumpcyjne). Zabrał ze sobą babcine…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Przepis na głód