Anna Mateja: Podobno współczesnego człowieka bardziej od wiedzy prawdziwej interesuje ta atrakcyjna.
Jan Kozłowski: A ja dowiedziałem się, że żyjemy w czasach postprawdy, bo fakty zdają się tracić coraz bardziej na znaczeniu na rzecz emocji i przekonań. Zastanawiam się, na ile nauka potrafi obronić się przed takim myśleniem.
Teoria ewolucji broni się od 1859 r., kiedy Karol Darwin ogłosił pracę O pochodzeniu gatunków, bo nikt drogą metody naukowej nie zdołał tej teorii podważyć. Mimo to nie brakuje sceptyków kwestionujących twierdzenie, że świat i człowiek podlegają ewolucji.Jednym ze źródeł nieporozumień jest literalne traktowanie Biblii, przynajmniej przez niektórych jej czytelników, jakby to była księga wiedzy o przyrodzie albo historii ludzkości. Patrzę na to inaczej: w moim przekonaniu to dzieło o rodzeniu się człowieczeństwa. Rozpoczęte zerwaniem owocu z drzewa wiadomości dobra i zła, co jest symbolem nabycia umiejętności stosowania ocen moralnych. A skoro tak, nie musiało być „wąskiego gardła”,…