Szymon Maliborski: Spotykamy się w momencie przesilenia. Po przyznaniu Ci w tym roku Paszportu „Polityki” w dziedzinie sztuk wizualnych udzieliłeś wielu wywiadów, a każdy z nich rozpoczynał się pytaniem o motywację powrotu na wieś. Podkreślasz, że teraz interesują Cię nowe tematy. Czym się obecnie zajmujesz?
Daniel Rycharski: Zbieram materiały do nowych projektów – przede wszystkim czytam. Książka Kościół kobiet Zuzanny Radzik zostanie ze mną na dłużej, bardzo cenię publikacje o Wierszalinie oraz Szat Anioł. Powikłane życie Juliusza Słowackiego autorstwa Jana Zielińskiego. Patrząc na Słowackiego z dzisiejszej perspektywy, odnoszę wrażenie, że jest nowoczesnym artystą przez to, czym się interesował, jakie prowadził życie, dokąd podróżował, czym się fascynował… Ciekawi mnie przede wszystkim jego przemiana duchowa; to, jak z osoby niewierzącej i używającej życia zmienił się w mistyka przy Grobie Pańskim. Szalenie dużo tu aktualnych wątków, jak np. homoseksualizm. Szukam osobowości artystycznych, które mogłyby wskazywać drogę. Rozglądam…