Tacy duszpasterze. In memoriam
Czeremchy pachną w małym parku, w którym spoczywa głaz poświęcony pamięci Jacka Kuronia. W tym parku, na stoku zielonego pagórka ksiądz Roman Indrzejczyk odprawił mszę świętą za Jacka – na pożegnanie z nim i podziękowanie za to, kim Jacek był dla tak wielu osób. Teraz mamy żegnać księdza Romana. Jeszcze jeden kapłan z Żoliborza zginął, jak to określono w modlitwie, nagłą a niespodziewaną śmiercią, w rozbitym prezydenckim samolocie.
W kościele Dzieciątka Jezus, jego dawnej parafii, czuwanie przy trumnie. To jest małe wnętrze – raczej kaplica niż typowy „kościół”. O dość późnej godzinie wszystkie ławki wypełniają ciche, jakby skulone postacie. Ale prostują się, słuchając czytanych wprost od trumny wierszy księdza Romana, wierszy przesłań, dobrych rad na trudny czas.
Niewiele potrzebaTak „mało” potrzeba, by dobro ocalić… dobry…