Subskrybuj
fot. Alamy/BE&W
Autorka bloga „Dziewczyna w spektrum” i innowacji społecznej dla niepracujących dziewczyn z zespołem Aspergera „ZAwodowe ZAprzyjaźnianie się”. Edukatorka antydyskryminacyjna, prowadziła szkolenia m.in. z zarządzania różnorodnością. Pracuje w Fundacji Przestrzeń Kobiet. Diagnozę zespołu Aspergera otrzymała w...

Neuroróżnorodni. Jak zmieniało się myślenie o autyzmie

Od lat 90. wyraźnie zwiększa się lęk społeczny w związku z „epidemią autyzmu”. Jej przyczyny przypisywano m.in. zanieczyszczeniu środowiska czy stosowaniu szczepionek. Tymczasem rosnąca lawinowo liczba diagnoz ma proste wytłumaczenie: znaczące poszerzenie kryteriów diagnostycznych oraz świadomość różnic płci u osób w spektrum autyzmu.

Nie ma chyba innej jednostki nozologicznej, której kryteria diagnostyczne zmieniłyby się tak diametralnie w ciągu kilkudziesięciu lat. Postrzeganie autyzmu wciąż ewoluuje: od ciężkiej choroby przez zaburzenie rozwoju aż do jednego ze sposobów odbioru rzeczywistości. Historia definiowania autyzmu i traktowania autystycznych osób pokazuje, jak myślimy o funkcjonowaniu człowieka i ludzkiej różnorodności.

Opisywanie innego

Sposób postrzegania autystycznych osób na długo ukształtował Leo Kanner, austriacki Żyd, wybitny psychiatra dziecięcy, którego uważa się za „odkrywcę” autyzmu. W 1938 r. do mieszkającego od lat 20. w Stanach Zjednoczonych Kannera trafił pięcioletni Donald Triplett, którego objawy nie pasowały do żadnego znanego lekarzowi przypadku. Po kilku latach diagnozowania chłopca w 1942 r. Kanner napisał do jego matki list, w którym zdradził, że zaobserwował kilka innych bardzo podobnych przypadków: „Głównym objawem jest niezdolność tych dzieci już od wczesnego dzieciństwa do nawiązania relacji z innymi ludźmi”[1]. W 1943 r. Kanner opublikował w czasopiśmie „Nervous Child” artykuł Autistic…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak pięknie różnią się nasze mózgi