Subskrybuj
fot. Michał Gąciarz
Historyk. Profesor Uniwersytetu Yale oraz stały współpracownik Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu. Wydał m.in.: Skrwawione ziemie, O tyranii i Droga do niewolności.
Historyk, profesor emeritus Uniwersytetu Londyńskiego oraz honorary fellow oksfordzkiego St. Anthony’s College. Autor książek m.in.: Zaginione królestwa, Boże igrzysko: historia Polski, Europa: rozprawa historyka z historią. Jesienią 2019 r. nakładem Wydawnictwa Znak ukaże się jego...
Reżyserka i scenarzystka filmowa. Od 2014 r. przewodnicząca Europejskiej Akademii Filmowej. W swojej twórczości często inspiruje się historycznymi wydarzeniami i bohaterami, jak np. w jej ostatnim filmie pt. Obywatel Jones, który niedawno miał swoją światową...
Analityk trendów, założycielka i CEO instytutu badań nad przyszłością – Infuture Hatalska Foresight Institute.
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-­Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...

Pamięć, fakty i fikcja w czasach Internetu

Najważniejsze zadanie polega na tym, ażeby uczyć historii, a nie wyłącznie przekazywać pamięć danej społeczności. Pamięć uczy nas, że mamy się obrażać, a historia, że musimy pytać.

Dominika Kozłowska: Zacznijmy naszą rozmowę od pytań o historię skierowanych do prof. Snydera i prof. Daviesa. Skąd biorą się sprzeczne opowieści o przeszłości? Czy historia może w ogóle być obiektywna?

Timothy Snyder: Gdy patrzę na teraźniejszość, nie widzę, żebyśmy byli obiektywni. Zakładamy, że wiemy, co się teraz dzieje, ale to założenie jest absolutnie fałszywe. Za 50 lat historycy będą na nas patrzeć z litością.

Nie mamy szansy na obiektywizm bez jakiejś metody – ta metoda nazywa się właśnie historią. Dzięki niej jest czas, żeby się skupić nad źródłami i skonfrontować różne głosy, tak by ostatecznie powstała narracja, która jest prawdziwa i czytelna. W stosunku do teraźniejszości to niemożliwe, ale jeżeli się opisuje przeszłość, historyk, czytelnik i obywatel mogą dostrzec w niej jakieś regularności, intuicje, które pozwolą lepiej zrozumieć to, co się dzieje teraz.

Norman Davies: Trzeba zacząć od różnicy pomiędzy dziejami a historią. Dzieje to jest to, co się stało w przeszłości: ogrom niepoliczalny, wszystkie cywilizacje, miliardy ludzi, wszystkie kultury, narody, państwa itd. Historia zaś jest sztuką pisania o dziejach. To próba zbliżenia się do przeszłości, która od początku jest w pewnym sensie skazana na niepowodzenie. Historyk, mając ten ogrom za sobą, musi bowiem wybierać pewne fakty i omijać inne. Oczywiście każdy wybiera inaczej, stąd pochodzą sprzeczności.

 

Jacek Stawiski: Jak odróżnić prawdę od fikcji w poznawaniu przeszłości, dzięki nowoczesnym narzędziom, które każdy z nas dzisiaj posiada?

Natalia Hatalska: Zanim odpowiem, chciałabym odnieść się…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Historia jutra