Subskrybuj
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz / fot. Stanisław Kowalczuk / East News

System wymaga aktualizacji

Wizja Europy polskiej prawicy jest w moim przekonaniu niespójna. Mówi o silnych państwach, ale równocześnie o słabych Niemczech i Francji. Tego nie da się pogodzić. Jeśli stawia się na Europę ojczyzn, to nieuchronnie zmierza się w kierunku koncertu mocarstw.

Czy dzisiejsza Polska rozumie współczesny świat?

Trzeba by wyjaśnić, co rozumiemy pod pojęciem „dzisiejsza Polska”. Czy mówimy o rządzie, o MSZ, o ekspertach, o dziennikarzach czy o opinii publicznej. Najlepiej to wygląda w przypadku ekspertów – wielu z nich widzi nowy świat takim, jaki jest. W MSZ może widzą, ale nikt ich nie słucha. Gorzej jest w przypadku polityków oraz opinii publicznej – tu jesteśmy w tyle za rzeczywistością, co nawet zrozumiałe, bo rzeczywistość zmienia się tak szybko, że trudno za nią nadążyć. Przez ponad dwie dekady byliśmy przyzwyczajani do czegoś, co się właśnie skończyło.

Właściwie mamy dziś w Polsce dwie opinie publiczne oddzielone od siebie politycznym murem – czytające inne gazety, oglądające inne telewizje, obecne na innych portalach internetowych, a nawet – w przypadku wierzących – słuchające innych księży.

Wbrew pozorom obie te strony sporu trzymają się starego świata. Tylko inaczej – bo jedni chcą go bronić, a drudzy z nim walczą.

Co to jest – ten stary świat?Cały czas mamy tendencję do myślenia przez pryzmat pojęcia Zachodu. Nie dociera do nas poziom rozjazdu, jaki…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wierzę, wątpię, odchodzę