Michał Tabaczyński opisuje doświadczenie definiujące codzienność wypełnioną świadomością przemijania i śmierci, gdzie w każdą szczelinę wtulają się chorobliwy smutek i groza. Z czułością przygląda się dniom ludzi maniakalnie analizujących nieobecność czy nieodczuwalny dla innych ból istnienia. Wszystko to jednak doprawia sporą dozą ironii czy też autoironii. Jeden depresyjny dzień: od magicznej pory przedświtu, przez codzienność, po lekturę przed snem, która jest w tym wypadku jednym ze źródeł kolejnej nocy zakończonej przedświtem, gdy w półmroku jeszcze, „w niewielkiej szczelinie widać coś jakby obraz całego dnia”. Akt lektury, gest interpretacji leży u…
Dr literaturoznawstwa, filolożka, kulturoznawczyni, krytyczka literacka. Asystentka w Katedrze Teorii Literatury na Wydziale Polonistyki UJ. Autorka książki Defekty. Literackie auto/pato/grafie – szkice (2016). Tłumaczka współczesnej literatury ukraińskiej.