Przecież przemarsz z dziećmi w różnym wieku i różnym stanie zdrowia, w samym oku cyklonu Wielkiej Akcji, mógł trwać znacznie dłużej. Agnieszka Witkowska-Krych przedstawia „ostatnie chwile z Januszem Korczakiem”, zbiera i porządkuje dostępne relacje na ten temat, a choć ogólny zarys jest znany, to gdzieś pomiędzy początkiem a końcem drogi urywa się ślad. Posiadamy wiele świadectw dotyczących ostatniego marszu dzieci z Domu Sierot. Stary Doktor już za życia stał się legendą, zacierającą granice między rzeczywistością a wyobrażeniem. Po latach dużo osób widziało lub chciało widzieć Korczaka w ostatniej drodze. Szedł ul. Żelazną, a potem skręcił –w Leszno czy w Nowolipie? Na Żelaznej był mur, zatem raczej w Karmelicką. Jedni będą widzieli…
Poeta i eseista. Autor Miasta wewnętrznego oraz Ostatniego Królestwa. Publikował m.in. na łamach „Toposu”, „Twórczości”, „Znaku”, „Więzi”, „W Drodze”.