Subskrybuj

Prawo wobec narodzin, życia i śmierci

Episkopat atakuje metodę zapłodnienia in vitro, ponieważ uważa, że sama ta procedura jest moralnie niedopuszczalna. Moim zdaniem jest to jednak sprawa etyki, która powinna zostać rozstrzygnięta w sumieniu konkretnej osoby. Czy z tego powodu, że jestem katolikiem i zgadzam się z nauką Kościoła, powinienem uznać tę metodę za naganną moralnie?

Medycyna i prawoOmawiając kwestie początku i końca życia jako prawnik, mam – z jednej strony –zadanie łatwiejsze niż prof. Szczeklik, ponieważ prawo jest bardziej stabilne i nie podlega tak szybkim przemianom, jak medycyna czy inne nauki. To prawie niemożliwe, by na przestrzeni pięćdziesięciu lat zmieniła się połowa zasad, reguł i podstaw prawnych. Wiemy przecież, że prawo rzymskie – sformułowane kilka tysięcy lat temu – do dziś pozostaje fundamentem naszej kultury prawnej i cywilizacji. Z drugiej jednak strony, występując w roli prawnika mam zadanie trudniejsze, ponieważ prawo ma regulować nasze postępowanie i stosunki międzyludzkie, a te kształtowane są przecież przez różne dziedziny wiedzy. Prawnik nie ma wpływu na wyniki badań naukowych. Nie mamy wpływu na to, co biolog czy lekarz powie nam o życiu, a zarazem musimy być przygotowani na konieczność prawnego regulowania konsekwencji, które wynikają z ich działań. W 1978 roku, gdy udało się przeprowadzić pierwsze zapłodnienie in vitro, prawnicy byli…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Świętowanie. Rytuał czy rutyna?