Subskrybuj
fot. archiwum Anny Wylegały

Miejsce po dworze

Komunistyczna reforma rolna nie zaspokoiła potrzeb chłopstwa, a była zbrodnią na warstwie ziemiańskiej, jej dziedzictwie materialnym i kulturowym. Los polskich dworów można określić jednym słowem: „barbarzyństwo”.

Co było najważniejszym celem reformy rolnej ogłoszonej we wrześniu 1944 r. – złamanie ziemiaństwa czy pozyskanie chłopów?Trudno wskazać jeden nadrzędny cel, bo oba wymienione przez pana cele się uzupełniały. Warto pamiętać, że postulat reformy rolnej pojawił się już w II RP, ale wówczas przeprowadzono ją nieskutecznie. Także podczas wojny wszystkie najważniejsze siły polityczne uznały jej realizację za konieczność. Nie było więc tak, że tylko komuniści myśleli o reformie rolnej, ale rzeczywiście tylko oni mieli z tyłu głowy jeszcze dodatkowe jej cele. Ziemiaństwo było warstwą społeczną dość konserwatywną, nastawioną patriotycznie, opowiadającą się za rządem londyńskim – w oczach nowej władzy funkcjonowało zatem jako naturalny kandydat na opozycję, którą należało zwalczać. Tymczasem ziemianie zasadniczo byli chętni, by włączyć się w odbudowywanie Polski, ale im to uniemożliwiono. Wywłaszczenie i deklasacja odbierały ziemianom ich siłę. Jeśli…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wiesław Myśliwski. Słuch absolutny