Subskrybuj
fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Redaktorka i dziennikarka. Autorka reporterskich książek Nie hańbi oraz Nie zdążę. Współpracuje z Instytutem Reportażu.

Przyszłość polskiej pracy

W czasie pandemii pracę utracili przede wszystkim ci na „umowach śmieciowych” i samozatrudnieni. Etat chronił przed bezrobociem. Ta sytuacja może sprawić, że będziemy częściej myśleć o sobie jako o pracownikach, którym przysługują określone prawa.

„Polscy pracownicy są bardzo zapracowani” – to refren, który wraca co roku w rozmaitych badaniach. Czy w skali Europy rzeczywiście pracujemy długo?

Najdłużej pod względem liczby godzin w tygodniu pracują mieszkańcy Bałkanów i reszty Europy Południowo-Wschodniej. Uogólniając dane Eurostatu, im bardziej na wschód Europy, tym dłuższe godziny pracy. Co więcej, w Polsce i krajach sąsiednich pracujemy nie tylko statystycznie dłużej niż na Zachodzie, ale mamy też mniejszą kontrolę nad czasem naszej pracy – to pracodawca szczegółowo decyduje o naszym rozkładzie dnia i tygodnia nawet, gdy jesteśmy zatrudnieni w niepełnym wymiarze.

Przy czym miejsce i czas pracy zwłaszcza teraz, w pandemii, przestały być oczywiste. Kilkanaście procent osób zaczęło pracować zdalnie. I okazuje się, że w domu pracują niekiedy bardziej intensywnie, dostają polecenia o 22.30, a kiedy długo nie odpisują, przełożony ich szturcha.Są próby uporządkowania tej sytuacji, wprowadzenia pewnych zasad, my na uniwersytecie też omawiamy ten problem. Sugerowaliśmy np., żeby nie wysyłać mejli w nocy, tylko ustawić wysyłkę na rano. Ale od jednego…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Świat prosi o ratunek