Subskrybuj
Lidia Lempart, fot. Agencja Gazeta
dziennikarka i publicystka. W latach 1996–2008 była redaktorką „Tygodnika Powszechnego”. Laureatka nagrody dziennikarskiej Grand Press w kategorii wywiad (2007). Wydała m.in. Co zdążysz zrobić, to zostanie. Portret Jerzego Turowicza (Znak 2012) oraz Ludzie Znaku (2015)....

Nie planowałam rewolucji

„Najważniejsze w życiu są wolność i miłość” – deklaruje Lidia Lempart, terapeutka słuchu i mowy, która od 40 lat uczy mówić niesłyszące dzieci.

Mózg niemowlaka waży 350 g. Gdy dorośnie, zwiększy masę o kilogram, a liczba tworzących go neuronów, czyli komórek nerwowych, może zbliżyć się do 100 mld. Neuron wygląda jak wyjęta z herbarium roślina – wydaje się, że ma korzenie, łodygę i płatki. Długa łodyga to akson. Wypustki, rozgałęzione niczym korzenie i płatki, to dendryty przewodzące impulsy do ciała komórki nerwowej. Specyficzna budowa neuronów jest kluczem do rozwoju mózgu człowieka, bo dzięki tej właściwości możliwe jest wytwarzanie niezliczonej ilości połączeń między komórkami nerwowymi.

Klucz jest jak znalazł, kiedy rodzi się dziecko niesłyszące, w którego mózgu doszło do uszkodzenia szlaku nerwowego przekazującego usłyszane dźwięki do kory mózgowej. Impulsy z płata skroniowego kory – silnie pofałdowanej warstwy substancji szarej, która otula istotę białą mózgu – gdzie neurony analizują bodźce słuchowe i odpowiadają za rozumienie mowy, nie przedostają się do płata czołowego kory, co uruchomiłoby neurony odpowiedzialne m.in. za myślenie, pamięć, ekspresję mowy.

Lidia Lempart uważa, że mowa jest w mózgu, nie w uchu, więc trzeba odczepić się…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Za wyborem i życiem