Subskrybuj
(fot. Jane Burton / NaturePL / BE&W)

Niewidzialny ruch rzeczy

„Dopóki jeszcze się da, dopóki nie zniszczyliśmy wszystkiego, należy docenić, uhonorować, a może i pokochać bogactwo świata.” - mówi Caspar Henderson, specjalista od zwierząt „niemalże niemożliwych”.

Mówi się, że wraz z oświeceniem nastąpiło oddzielenie się nauk ścisłych od humanistycznych, w wyniku czego powstał mur nieufności między naukowcami a społeczeństwem. W tym, co piszesz, próbujesz pokonać ten mur?

Kiedyś ten podział był bardziej wyraźny, stąd wziął się termin „dwie kultury” ukuty przez C.P. Snowa w 1959 r., czyli kultura humanistów („uczonych o literackiej proweniencji”) oraz kultura przyrodoznawców. Lecz istnieje również bogata tradycja budowania porozumienia i przezwyciężania nieufności. Od początku XIX w. organizacje takie jak Royal Institution starają się zasypać tę przepaść, wychodząc poza mury akademii i poza wykształconą klasę średnią. Za dobry przykład niech posłuży wykład, który Thomas Henry Huxley wygłosił przed robotnikami w Norwich w 1868 r. Zrekonstruował w nim historię geologiczną Wielkiej Brytanii, zaczynając od zwyczajnego kawałka kredy, i pokazał, że nauka to „zorganizowany zdrowy rozsądek”. W XX w. mieliśmy serial telewizyjny Kosmos Carla Sagana, który emitowano w 60 krajach i obejrzało go…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Sztuka zachwytu