Tymczasem, jak udowadnia Sylwia Góra, altanki śmietnikowe, pustostany, ogródki działkowe, noclegownie, ogrzewalnie są pełne niedostrzeganych przez nas kobiet. Góra chce to zmienić i oddaje głos niewidzialnym mieszkankom ulic. Autorka tworzy swoisty przewodnik – czytamy opowieści osób w kryzysie, pracowników socjalnych i streetworkerów. Podział według województw porządkuje książkę, jednak w żaden sposób jej nie definiuje, bo jak pisze autorka we wstępie, „bezdomność kobiet w Warszawie nie różni się szczególnie od bezdomności kobiet w Kielcach. Ale bezdomność A różni się od bezdomności B, a bezdomność B od bezdomności C”. Dla Góry najważniejsze są historie – trudne i powikłane. Życiorysy jej bohaterek nie zawsze są skropione alkoholem i naznaczone narkotykami, co…
Wydawczyni wyborczej.pl, redaktorka „Pisma. Magazynu Opinii”, współpracowniczka „Znaku”