Iryna Abdukieryna, Aleh Abdułajeu, Hanna Abłab, Andrej Abrazcou… 1520 więźniów politycznych – tylu obywateli Białorusi według obliczeń nielegalnej w świetle tamtejszego prawa organizacji Wiosna przebywa w aresztach, więzieniach i obozach. Wśród nich jest wielu znanych nie tylko w kraju liderów opinii publicznej – polityków, dziennikarzy, działaczy, a także obrońców praw człowieka. W tym Aleś Bialacki, 60-letni założyciel Wiosny, ubiegłoroczny noblista, który ze względu na życiorys jest personifikacją najnowszej historii Białorusi. „Ostatnia wiosna Wiosny” – ogłaszała gazeta „SB Biełaruś Siegodnia”, oficjalny organ administracji rządzącego Białorusią nieprzerwanie od 1994 r. Alaksandra Łukaszenki, gdy 3 marca sędzia Maryna Zapasnik wydała w Mińsku wyroki na kierowników organizacji. Bialacki po niemal dwóch latach spędzonych w areszcie dostał 10 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, o dwa mniej, niż żądał prokurator Alaksandr Karol, oraz 185 tys. rubli (240 tys. zł) kary finansowej. Zarzucono mu kontrabandę oraz finansowanie działań grupowych rażąco naruszających porządek…
Szef działu Opinie w „Dzienniku Gazecie Prawnej”, współautor czterech książek o współczesnej Ukrainie i Białorusi, m.in. (wraz z Arletą Bojke) Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki (2021)