Tekst ukazał się drukowanym wydaniu Miesięcznika ZNAK pod tytułem Populiści i bramini.
Kryzys roku 2008 pokazał niestabilność zderegulowanego kapitalizmu, opartego na dominacji sektora finansowego, umieścił przy tym w centrum debaty publicznej problem nierówności. Pandemia pchnęła do refleksji nad tym, czy likwidacja przemysłowej bazy zachodnich gospodarek – zwłaszcza jeśli chodzi o produkcję leków – była faktycznie dobrym pomysłem. Zachodnie demokracje, chroniąc gospodarki przed skutkami wymuszonych przez pandemię lockdownów, zmuszone były porzucić dawne reguły kształtujące podejście do długu i wydatków publicznych.
Teoretycznie wszystkie te wydarzenia powinny tworzyć korzystną globalną koniunkturę polityczną dla lewicy. Praktyka była inna. Politycznym beneficjentem omówionych wyżej kryzysów często okazywała się nie lewica, lecz populistyczna prawica. Wiele projektów, które jeszcze w połowie dekady wydawały się przyszłością lewicy, dziś uległo zupełnej politycznej dekompozycji.
Austerity i pasokizacja
Okres między kryzysem 2008 r. a wojną w Ukrainie okazał się szczególnie ciężki dla partii centrolewicowych. W 2015 r. Collins Dictionaryodnotował nowe słowo: „pasokizacja”:…