Zaczniemy jednak, jak to nadal często bywa, gdy rozmowa dotyczy kobiet, od mężczyzny. Renesans współczesnej literatury japońskiej na całym świecie, w tym i w Polsce, zawdzięczamy Harukiemu Murakamiemu. To ten wydawany u nas od połowy lat 2000. pisarz, literacka megagwiazda, sprawił, że kolejne pokolenie czytelniczek i czytelników zainteresowało się literaturą z Kraju Kwitnącej Wiśni. Nastolatkowie, którzy rozsmakowali się w prozie Murakamiego, dziś są już dorośli – część, jak niżej podpisana, nadal z sentymentem sięga po kolejne jego powieści.
Z perspektywy czasu z coraz większym rozbawieniem myślę o Murakami Bingo – grafice nawiązującej do tej imprezowo-liczbowej gry, która zamiast cyfr zbiera powtarzane przez pisarza ulubione motywy (kot, spaghetti, studnia) – i coraz wyraźniej dostrzegam to, czego w powieściach autora nie ma: wyrazistych, prawdziwych kobiet.
Trudno nie…