Jak z perspektywy czasu postrzega Pani kryzys wywołany pandemią COVID-19?
Pewien młody badacz, który uczestniczył w moim seminarium dla studentów podyplomowych, napisał do mnie niedawno: „Dwa centralne tematy Pani myśli: dotyk i oddech, są teraz najważniejszymi problemami”. Szkoda, że dzieje się tak ze względów negatywnych, a nie pozytywnych. Byłoby wskazane, aby myśleć o praktyce oddychania jako elemencie kultury życia, a o powietrzu jako tym, co łączy wszystkie żywe istoty.
O dotyku jako pierwszym i najbardziej fundamentalnym narzędziu komunikacji i komunii między nami, a nie czymś, czego należy się obawiać.
Dlaczego na Zachodzie zapomnieliśmy o tym, jak ważne jest powietrze?Powietrze jest absolutnie nieredukowalne, ale nasza logika nie potrafi poradzić sobie z takim rodzajem rzeczywistości fundamentalnej. Powietrze jest najbardziej niezbędne do życia, a jednak nasza kultura to raczej jedzenie niż oddychanie…