A czułem się, mówiąc w skrócie, jak nie u siebie. „Tak, połóż się na brzuchu. Zobaczmy, jak wygląda sytuacja” – powiedziała Malwina na pierwszym spotkaniu. A ja znów, w myślach, chwytałem się słów: „Sytuacja? Jaka sytuacja?” – jak gdyby słowa przestały odpowiadać realności mojego ciała, jakbym musiał przypomnieć sobie ich znaczenie lub nigdy go nie znał… Wtedy dotknęła mojej blizny, chwyciła ją delikatnie palcami obu rąk jak zastygłą na mokrej jezdni dżdżownicę. Przez mój kręgosłup przeszła fala. Przeniosła mnie ponownie do czasu, którego nie chciałem pamiętać.
Krótka historia blizny
Miałem 16 lat, kiedy zacząłem tracić równowagę. świat przechylił się na lewą stronę: w trakcie jazdy na rowerze dziwne ciążenie w kościach, podczas spaceru uchodzące spod stóp płyty chodnikowe, na balkonach, mostach, tarasach widokowych przyprawiające o zawrót głowy odczucie, że zaraz otworzy się przede mną otchłań. Nikomu nie mówiłem o tych wrażeniach,…