Subskrybuj
Janusz Poniewierski
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.

Szalone święto

„Purim pomaga nam pamiętać, że rzeczy rzadko są tym, czym się jawią w naszych oczach, ponieważ: jest porządek w tym, co wydaje się przypadkowe, i jest także Obecność, którą można znaleźć nawet tam, gdzie trudno było ją dostrzec”.

Święto Purim (luty–marzec) bywa nazywane żydowskim karnawałem. Bo rzeczywiście, choć trwa zaledwie jeden dzień, przypomina czas karnawałowego szaleństwa. Mamy wtedy bowiem do czynienia z maskaradą, tańcami, kolorowymi paradami i zabawnymi – niewolnymi nieraz od błazenady – przedstawieniami teatralnymi (purimszpil). W trakcie Purim życie w pewnym sensie toczy się „na opak”. A wszystko to dzieje się po to, by okazać radość i świętować opisane w Księdze Estery ocalenie Żydów przed zaplanowaną eksterminacją.

Ta biblijna opowieść odczytywana jest przez Żydów nie tyle jako historia (opis tego, co rzeczywiście się wydarzyło), ile metafora wszelkich zagrożeń, zarówno tych przeszłych, jak i teraźniejszych (i, być może, przyszłych). Haman, człowiek, który zagładę ludu Estery i Mordechaja przygotowywał, uznawany jest zaś za archetyp antysemity. Purim może być zatem rozumiany jako świętowanie zwycięstwa nad wrogami Żydów (w każdym miejscu i czasie) i skutecznej obrony przed jakimikolwiek przejawami antysemityzmu.To dlatego imię Hamana jest tego dnia zagłuszane i wytupywane, tak aby już na zawsze znikło z ludzkiej pamięci.

Okazywanie w Purim żywiołowej radości to także forma dziękczynienia. Bo, co dla religijnych Żydów oczywiste, sprawcą ich zwycięstwa nad wrogami jest sam Bóg.

Sytuacja nieco się jednak komplikuje, gdy uświadomimy sobie, że w odczytywanej tego dnia na głos Księdze Estery w ogóle nie pojawia się imię Boga.  O ocaleniu Żydów decydowałby zatem przypadek, ślepy los (nawiasem mówiąc, słowo purimoznacza rzucane losy i przywołuje na myśl loterię)? Nic podobnego. Tradycja żydowska powiada bowiem, że prawdziwym bohaterem tej księgi jest jednak Bóg. Ale jest to Bóg ukryty za – toczącą się pozornie bez Jego udziału – ludzką historią. Szczególnie ważne wydają się tu słowa, że „wszystko się zmieniło” (por. Est 9, 1) czy też – jak mówią inne tłumaczenia – „stała się rzecz przeciwna”. Jak komentuje żydowska myślicielka religijna Faydra Shapiro: „Potężni są upokorzeni (…), plany się diametralnie zmieniają, a…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Zostaw alkohol, chodź tańczyć