Kiedy ostatnio się Pan nudził?
Pewnie wczoraj, życie w ogóle jest przecież nudne, tylko z rzadka dzieje się coś interesującego, a na co dzień to głównie czeka się, aż coś zacznie się dziać, czyli często nie wiadomo w sumie na co. Jak w wierszu Jana Lechonia: „Co dzień to samo. I już śmierć”.
Jak nauki społeczne definiują nudę? Można powiedzieć, że jest to niejako wymuszone zawieszenie uczestnictwa w pogoni życia?
Nudę bardzo trudno zdefiniować w terminach pozytywnych. Raczej można ją opisywać w kategoriach negatywnych – przede wszystkim braku zaangażowania, zadowolenia i znaczenia.
Nuda to stan, w którym uderza nas nieobecność czegoś; pojawia się jakiś rodzaj pustki, chwilowego braku sensu czy – jak Pani powiedziała – zostaje zawieszony bieg życia.
Ten bieg staje się jałowy. Może się wydawać wręcz, że zatrzymaliśmy w…