Droga Liso, jeśli pozwolisz, chciałabym zapytać: ile masz lat?
Osiemdziesiąt.
To niewiarygodne!
Cóż, mnie samej trudno w to uwierzyć. A jednak noszę w sobie wszystkie wcześniejsze wieki. Kiedy ma się tyle lat, ile ja, żyje się w osobliwym półśnie, pośród przypadkowych wspomnień.
A jak się czujesz „w środku”? Ile tam masz lat?To zależy – od pory dnia, od sytuacji. W tej chwili nie czuję się na swój wiek, przynajmniej mentalnie. W dużej mierze dlatego, jak sądzę, że lubię przebywać z młodymi ludźmi. Ale przecież doskonale wiem, że nie mam 20 lat. Mój umysł pracuje dziś inaczej, a ciało – tak kluczowe dla umysłu – również. Nie czuję się ruiną ani osobą zupełnie niesprawną, lecz pewne części mnie, choćby kończyny, bez wątpienia się zmieniają. Widzę to i czuję. Czasem coś mnie boli, uwiera. Najbardziej jednak boli mnie…