Renesansowi humaniści spierali się o pierwszeństwo sztuk: poezję nazywali „mówiącymi obrazami”, zaś malarstwo „niemą poezją”. Różewiczowski „hałas i harmider” Krystyna Czerni odnosi do świata wizualnego. Autorka, która pamięta zgrzebną estetykę PRL-u i euforię plastiku lat 90., w swoich esejach występuje przeciwko nadmiarowi bodźców, jaki przynosi współczesny świat. Drogę w zgiełku mogą podpowiedzieć mistrzowie. Swoich przewodników Czerni wskazała już w wydanym w 2000 r. Rezerwacie sztuki: Mieczysław Porębski, Jerzy Nowosielski, Tadeusz Różewicz patronują też temu tomowi. Bohaterowie esejów Czerni tak jak ona nie wypierają się korzeni. Nowosielski jest mistrzem Leona Tarasewicza, a także tworzącego sztukę „neosakralną” Krzysztofa Sokolovskiego. Anna Sobol-Wejman grafiki uczyła się od swojego przyszłego teścia, Mieczysława Wejmana.
…