Powoli przebija się szalona wieść – chyba zwycięstwo?! Ale czy to naprawdę możliwe? I co powiedzą na to ONI? Na razie jednak jest jak zwykle. O 8.00 otwiera podwoje pan Marian Moryc, w redakcji człowiek od wszystkiego. Potem powoli zjawiają się redaktorzy. Najpierw – o dziwo – pojawiają się młodzi. Na rowerze przyjeżdża Roman Graczyk. Idzie do kanciapy „Dzikich”, by – jako sekretarz redakcji – przekazać ważne ustalenia Witoldowi Beresiowi (zastępuje Krzysztofa Burnetkę, który odbywa służbę wojskową). Ci dwaj zajmują się bowiem kopiowaniem na potrzeby…