Rzecz nie do przyjęcia choćby dla takiego „autorytetu” jak Heidegger, według którego warunkiem uczciwego, autentycznego filozofowania jest właśnie brak wiary albo przynajmniej wiara bardzo słaba, właściwie marginalna. Skoro jednak mogą istnieć (tak już uznane) filozofie Boga i religii, to dlaczego nie miałoby być filozofii modlitwy? Filozoficznie nie da się wykluczyć możliwości istnienia Boga, a zatem także sensowności religii i modlitwy oraz ich filozoficznego badania. Dla wierzącego filozofa może to…