Przyjmijmy, że Kościół również umiera. Nie jest to tylko hipotetyczne założenie, choć wierzymy, że Kościół pozostanie aż do końca czasów. Albania jest pierwszym krajem bez religii, tak przynajmniej brzmi oficjalna teza; rzeczywistość nie będzie od tego zbyt odległa, zwłaszcza jeśli chodzi o widoki na przyszłość. Jak długo jeszcze pozostaną resztki kościelnej struktury? Jak długo wierzący mogą znosić presję? I kiedy przybędą kolejne Albanie? Nie jest rzeczą zbyt przyjemną myśleć o tych udręczonych braciach i siostrach, ale czy mamy gwarancję, że my sami nigdy nie znajdziemy się w sytuacji umierającego Kościoła? Czyż nie jesteśmy już w takiej sytuacji, choćby i na jej progu? Można umrzeć nie tylko…