Niewiele dobrego można powiedzieć o obojętności. Obojętność to bierność, niechęć, nieczułość, niedbalstwo, ostatecznie tylko lenistwo; a więc, tak czy inaczej, zło, przynajmniej marność. Gani ją Pismo Święte znanymi słowami: „Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich”. Jeszcze bardziej znana modlitwa przypomina, że grzeszymy nie tylko myślą bądź uczynkiem, ale i zaniedbaniem. Przeciwieństwem obojętności jest gorliwość, a przynajmniej aktywność. One są godne pochwały. Tylko podejmując działanie, możemy stworzyć jakieś dobro, pomóc komuś w jego borykaniu się z losem albo nawet w nieszczęściu, zapobiec złu. Nasza cywilizacja to kultura aktywności i działania, takie…
Pisarz, publicysta, obieżyświat. Wydał między innymi powieść S.O.S., tomy esejów filozoficznych: Wołanie o sens oraz Paradygmat.