Subskrybuj
Dr historii, b. wikariusz generalny dominikanów w Budapeszcie, przewodniczył Komisji ds. Zbadania Zakresu i Sposobu Infiltracji przez Służby Specjalne Polskiej Prowincji Dominikanów w latach 1945–1989.

Biskup z indeksu (kościelnego)

Jako młody ksiądz Ottokár Prohászka był zauroczony nowym myśleniem w sercu katolicyzmu czasów Leona XIII: papieża, który swobodnie deklamował Dantego, przyjmował „heretyka” – luteranina Wilhelma II, a przede wszystkim współczuł biedzie wyzyskiwanej klasy robotniczej.

(…) postanowiłem przyjechać 23 grudnia rannym pociągiem o 7.42, powiedzieć kazanie i odprawić Mszę świętą; liturgię będę sprawował bez mitry i pastorału, więc nie potrzebuję żadnej asysty oprócz Księdza i księdza wikarego. Nikt ze mną nie przyjedzie. Niech nie będzie żadnego uroczystego powitania… Cel przyjazdu: „ponieważ jeszcze nie spotkałem się z [tamtejszymi] wiernymi”! Czytelnik tych słów może sądzić, że ich autorem jest … arcybiskup Helder Camara, czy inny – przejęty przed laty Soborem – hierarcha, może jakiś biskup misyjny?! Nie, list jest bardzo przedsoborowy: został napisany 15 grudnia 1906 roku, a jego autorem jest węgierski biskup Ottokár Prohászka, wówczas od dwudziestu miesięcy ordynariusz Székesfehérvár, profesor stołecznego uniwersytetu, członek Izby Wyższej Parlamentu, niedługo potem członek Akademii Nauk i wielu innych naukowych, kulturalnych i kościelnych instytucji. Niedawno skończył 48 lat. Pochodzenie miał typowe dla ludzi ówczesnych, wielonarodowych Wielkich Węgier. Urodził się na Górnych Węgrzech (czyli w dzisiejszej Słowacji)…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy chrześcijanie przegrywają walkę z czasem?