Uznanie, z jakim spotkała się książka Pawła Lisickiego, mogłoby sugerować, że odpowiada ona na jakieś pilne wyzwanie postawione przed wiarą chrześcijańską. Waldemar Łysiak napisał, że Lisicki „bezpardonowo rozprawia się z naciąganymi (…) egzegezami współczesnych chrześcijańskich manipulatorów”, którzy szerzą „fałszywy pogląd, że pierwotnym źródłem XX-wiecznego antysemityzmu i Holokaustu jest pisana (ewangeliczna) tradycja chrześcijańska”. Prof. Andrzej Nowak twierdzi, że Lisicki poprawia obraz stworzony przez „teologiczne korniki”, które „przepisują życiorys Jezusa Chrystusa”. Na czym polegać ma owa manipulacja? Książka Lisickiego jest bardzo obszerna, ale główny przedmiot jego rozważań można opisać krotko – według niego po Holokauście teologowie zaczęli głosić błędne odczytanie ksiąg chrześcijaństwa, usuwając lub zatajając rolę, jaką Żydzi odegrali w ukrzyżowaniu Chrystusa, i przez to dając do zrozumienia, że o Jego śmierci zadecydowały wyłącznie rzymskie władze. To zaprzedanie się teologów przypuszczalnie obejmuje również rozmywanie pierwotnej wymowy tekstów biblijnych, które wymusza „poprawność polityczna”. W odpowiedzi na te działania Lisicki chce zrekonstruować fakty historyczne, których nie należy mylić z – używając jego określenia –„interpretacjami”. Katolickiemu czytelnikowi nasunie się pytanie o kryteria, na podstawie których można określić,…
Prof. historii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, doktorat obronił na Uniwersytecie Harvarda w roku 1994. Zajmuje się współczesną historią Europy Środkowej i Wschodniej. Wydał m.in.: From Enemy to Brother: The Revolution in CatholicTeaching on the...