Żaden inny papież w historii nie zrobił tyle dla relacji żydowsko-chrześcijańskich, aby powyższe zdanie mogło stać się rzeczywistością. Nie byłem więc zaskoczony, kiedy przeczytałem, że Joseph Ehrenkranz, ortodoksyjny rabin i dyrektor Centrum Porozumienia Chrześcijańsko-Żydowskiego przy Sacred Heart University w Connecticut, nazwał Jana Pawła II „chasydem”, „cadykiem” („świętym”) i „moim rebe”2. Jako człowiek, który w dzieciństwie przeżył Zagładę, jestem zaszczycony możliwością napisania eseju poświęconego świętości tego papieża, będącego najbardziej wpływowym przywódcą duchowym naszych czasów. Mój tekst przedstawi Jana Pawła II jako świętego z perspektywy żydowskiej. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że niektórzy Żydzi nie wierzą w świętych3. I nie jestem tym zaskoczony. Kiedy Żydzi słyszą o świętych, na myśl przychodzi im katolicki proces beatyfikacji i kanonizacji, w którym Kościół ogłasza danego człowieka świętym. Jednak święci istnieją również w tradycji żydowskiej. Jeśli człowiek jest w…