Subskrybuj
Pracuje od 2018 r. w stowarzyszeniu Arka we Francji. Przez kilkanaście lat dziennikarz, korespondent PAP w Paryżu (2007–2012), stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”

Ignorancja rujnuje islam

Kiedy dorastałem w świecie islamu, nigdy nie mówiliśmy o religii. Nie przestrzegałem postu w ramadanie i nie było z tym żadnego problemu. Niestety, dziś wszyscy wtrącają się w to, co robią inni.

Szymon Łucyk: W książce Co to jest islam? wspomina Pan, że w dzieciństwie razem z bratem usłyszeliście słowa ojca: „Chłopcy, urodziliście się w islamie i macie być posłuszni rodzicom i Bogu. W islamie nie ma przymusu. Nikt nie ma prawa zmuszać Was do modlitwy – ani Bóg, ani Wasz ojciec”. I kończy Pan opowieść: „Pocałowałem ojca w rękę, jak każdego ranka, i poczułem się wolny”. Czym jest ta wolność w islamie?Tahar Ben Jelloun: Według Koranu i tradycji istota ludzka jest odpowiedzialna tylko przed Bogiem i nie potrzebuje żadnych pośredników w rodzaju chrześcijańskich kapłanów, biskupów czy papieża. I nie przed ludźmi ma zdać rachunek ze swojego życia, ale przed Nim. Jeśli islam pojmuje się właściwie, to jest on religią nastawioną raczej pokojowo. Jednak dzisiaj w wielu miejscach na świecie praktykuje się islam w taki sposób, że przestaje on być godny swojej nazwy. Na przykład kiedy przyglądamy się irańskim szyitom od czasów epoki ajatollaha Chomeiniego rzucającym fatwy (wyroki śmierci)…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy religia ma przyszłość?