Subskrybuj
Ręka zawodnika rugby z odnośnikiem do Listu do Filipian: "Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia". Fot. Tracey Nearmy / Getty
Dr hab., teolożka ewangelicka, biblistka, związana z Chrześcijańską Akademią Teologiczną w Warszawie, ostatnio opublikowała Oczekując miłosierdzia. Komentarz strukturalny do Listu św. Judy (wspólnie z ks. M. Rosikiem). W druku znajduje się zaś Głosząc przyjście Pana. Komentarz strukturalny...

Słowo Boże w pieluchach

Odczytywanie wyimka z Biblii jako woli Bożej oznacza postawienie znaku równości pomiędzy Pismem św. a słowem Bożym. Uproszczenie to okazuje się bardzo atrakcyjne. Pojawia się w każdym autorytarnym wystąpieniu, w którym cytat biblijny służy jako oręż przeciw myślącym inaczej. To jednak przejaw intelektualnego lenistwa

Współcześnie niemal na każdym kroku – na stronach internetowych, w mediach społecznościowych, w kalendarzach chrześcijańskich – można spotkać niedługi, wpadający w pamięć cytat biblijny traktowany jako „słowo Boże na dziś” czy „słowo Boże dla ciebie / dla mnie”. Niekiedy pojawiają się całe zbiory biblijnych wyimków: dla chorych, samotnych, kobiet, mężczyzn, matek, ojców albo „11 cytatów z Biblii, które pomogą ci przestać się martwić”, a nawet „Cytaty z Pisma św., które otworzą cię na duchowy pokój przed snem”.

Powstać może wrażenie, że Biblia to zbiór uniwersalnych aforyzmów na każdą okazję.

Cechą charakterystyczną takich haseł na każdy dzień i każdą okazję jest ich wyrywanie z kontekstów macierzystych i rekontekstualizacja –odczytywanie w nowych warunkach, z nową interpretacją, opartą najczęściej na jednostkowych doświadczeniach czytającego. Ten ostatni czynnik jest zresztą często uwzględniany przy podawaniu cytatów: „Nie jesteś w nastroju? Kolejny dzień z rzędu coś się nie udało? Właśnie mamy dla Ciebie cytaty, które mogą podnieść Cię na duchu” – można przeczytać na portalach…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: My, rodzice osób LGBT+